Maska Karlos, Maska keratynowa z proteinami mleka !


Maska keratynowa z proteinami mleka.

Kupiona całkowicie przez przypadek, kręcąc się pomiędzy pułkami w Hebe, postanowiłam udać się po maskę, ponieważ ta którą posiadałam była już na wykończeniu. Mój wybór padł właśnie na maskę keratynową z proteinami mleka Karlos Keratin. Skusiłam się na nią ponieważ, używając poprzednio maski z tej firmy byłam bardzo zadowolona. Tym razem kupiłam mniejsze opakowanie( bo tylko 275ml) i to był największy błąd!



Od producenta:Maska do włosów w Kallos Keratin z wyciągiem z keratyny i proteiny mlecznej do suchych łamiących się i poddanych chemicznym zabiegom.
Dzięki zawartości keratyny i proteiny mlecznej o regenerujących właściwościach odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki. Odżywia i chroni suche, łamiące się włókna włosów. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące.”


Jak zapewnia nas producent po użyciu włosy mają być łatwe w układaniu, miękkie i lśniące . Na moich włosach to zdecydowanie się sprawdza. Dodatkowo włosy mniej się puszą.
Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że włosy były dobrze nawilżone.
Maska jest wydajna mimo, że kupiłam mniejsze opakowanie, starczyła mi na długo nawet przy stosowaniu do każdego mycia, czyli co 2 dni.
Kolejnym plusem jest też cena za małe opakowanie zapłaciłam niecałe 6zł. A duże opakowanie (1000ml) opłaca się jeszcze bardziej bo jego cena to koszt koło 9-10zł.

Maska dostępna jest w drogeriach Hebe, sklepach fryzjerskich i na allegro.

Maska okazała się strzałem w 10. Z pewnością wrócę po kolejne opakowanie, tym razem pełnowymiarowe.

Jakie są Wasze opinie ? Miałyście styczność z tą maską ? Jakie maski polecacie ? Chętnie poczytam o Waszych ulubionych maskach.

Miłego dnia !;)

13 komentarzy:

  1. Nie używałam. Ale moja siostra cioteczna jej używa i jest bardzo zadowolona (a ma włosy nie do okiełznania). Jak skończy się moja maska to kupię tą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam również tą maskę i jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od bardzo dawna wybieram się do hebe po jakąś fajną maskę, ale ciągle mi nie po drodze. Wezmę ją pod uwagę jak już dotrę do hebe. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze lepiej kupić małe opakowanie i dokupić, niż większe i się okazuje, że niewypał:) Tej jeszcze nie testowałam, ale jak mi się skończy odżywka to może kupię:)
    http://zycienienabogato.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. na moje wlosy tez troszkę słaba

    wielkie pozdrowienia z Gdyni
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam styczności z żadnymi kosmetykami Kallos, a do Hebe mam ze 30 km. Ale chyba w końcu się wybiorę i zrobię jakieś hurtowe zakupy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się, że już gdzieś o niej czytałam. Chciałabym wypróbować :)
    ★ blog

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam dużą jej wersje i jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. będę w Hebe to na pewno zakupię ją :) dobra recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tej maski, ale chętnie bym ją wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń