Niedziela dla włosów (1) ! - Włosowe spa - maska z siemia lnianego !

Niedziela dla włosów. Będzie to cykl postów, pojawiający się co tydzień. No to zaczynamy. Postanowiłam przygotować włosowe spa. Głównym bohaterem dzisiejszej pielęgnacji jest siemię lniane. Wszystko zaczęło się od delikatnego naolejowania włosów, olejkiem z Alterry limonka i oliwa. Sposobem o którym pisałam tutaj.  Przetrzymałam go na włosach około 45 minut. W tym czasie zajęłam się przygotowywaniem maski z siemia lnianego.

Przepis:

1,5 łyżki siemia lnianego wsypuję do szklanki wody i razem gotuję na małym ogniu . Co chwilę mieszając, aby siemie nie przywierało do garnuszka. Gotuję przez około 10-12 minut. Aż będzie się robić coraz gęstsze. Od razu po ugotowaniu. Oddzielam powstałą papkę od nasion, za pomocą sitka.


Tak wygląda siemie po oddzieleniu od ziarenek.



Do tak przygotowanego żelu dodaję odrobinę maski. Ja akurat pod ręką miałam maskę z tego posta. Mniej więcej 1,5 łyżki. Mieszam i nakładam na włosy. Tak powstałą miksturę  nakładam na włosy i trzymam przez 30 min. 


Włosy po nałożeniu zwijam w koczek. Dla otrzymania dodatkowego efektu, nałożyłam na włosy czepek i zawinęłam ręcznikiem.

Po masce moje włosy są dociążone, nie puszą się aż tak , są dobrze nawilżone i miękkie w dotyku. Jedynym minusem jest to, że włosy na odroście są jakby za mocno dociążone, szybciej się przetłuszczały niż normalnie. I mam wrażenie, że odrost jest uwydatniony(czego niestety nie udało mi się uchwycić na zdjęciach) być może to efekt uboczny mycia z głową do dołu. 


A Wy jakie maski domowe lubicie najbardziej ?

Do następnego !

8 komentarzy:

  1. Siemię stosowałam jako płukankę i żel stylizujący. Niestety w obydwu przypadkach włosy szybciej się przetłuszczały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też zauważyłam, że szybciej się przetłuszczały. Jednak zostały poskromione choć na chwilę ;)

      Usuń
  2. Tylko raz próbowałam tego typu maski, efekty były koszmarne - włosy spuszone i sztywne, na więcej eksperymentów nie miałam odwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno dużo zależy od rodzaju włosów ;)

      Usuń
  3. It's an remarkable post designed for all the internet users; they
    will get advantage from it I am sure.

    Check out my blog ... home designs ideas

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie śliczne masz loczki. Siemię lniane muszę w końcu wypróbować na swoich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ostatnio postawiłam na siemię lniane i jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona! ;-) / redheadcare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Swego czasu stosowałam glutka z siemienia lnianego na włosy jednak zbyt dużo zabawy było przy tym ;))

    OdpowiedzUsuń