Maska Kallos Latte z proteinami mlecznymi !

Maska Kallos Latte z proteinami mlecznymi !

Maska Kallos Latte, wspominałam o niej na blogu już kilka razy w jednej z serii a mianowicie w Niedzieli dla włosów. Sporo z Was wspominało, że też je używałyście lub używacie. Jednak dla Tych, które jeszcze o niej nie słyszały zapraszam do dalszej części..



Niedziela dla włosów (5) ! wygładzanie jako priorytet !

Niedziela dla włosów (5) ! wygładzanie jako priorytet !

Kolejny post z serii NDW, a właściwie dziś powinien nazywać się Sobota dla włosów. Bo właśnie teraz kiedy czytacie ten post jestem już w drodze do Krakowa. Cały rytuał NDW musiał zostać przełożony na sobotę. Ale do sedna. W tym tyg byłam bardzo ciekawa jak moje włosy zareagują na wysuszenie na grubej szczotce. Niestety już w połowie dałam sobie z tym spokój i resztę pozostawiłam do samodzielnego wyschnięcia.


Hello autumn !

Hello autumn !

Pierwszy dzień jesieni przywitał nas dość paskudną pogodną. (przynajmniej  u mnie, od wczoraj pada a temperatury nie przekraczają 15 stopni). Lubię jesień ale tą ciepłą i piękną ! A w takie dni jak dziś nie pozostaje nic innego jak zaszyć się w domu pod kocem z kubkiem gorącej herbaty!
W raz z początkiem jesieni czas na zmianę garderoby letnie sukienki należy schować na dno szafy a grube swetry pozostawić na pierwszym miejscu.
Przygotowałam dla Was moją listę "niezbędnych" rzeczy na jesień.



Przygotowałam tą listę trochę wcześniej i już dziś śmiało mogę powiedzieć, że kilka rzeczy jest już ze mną.
1. Niezbędne gdy za oknem pada deszcz. Klasyczne czarne kalosze. Sprawdzą się nie tylko do spodni, będą świetnie wyglądać też z sukienkami i grubymi swetrami.
2. Torebka, w związku ze zbliżającym się początkiem roku akademickiego, Pojemna torebka to podstawa. 
3. Płaszcz o kobiecym kroju. Chodził za mną od kilku sezonów. Od niedawna jest ze mną. Swój kupiłam całkiem przypadkowo w sh. Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się go Wam pokazać.
4. Czarne botki na słupku.  Dużo chodzę i potrzebuję bardzo wygodnych butów. W mojej szafie brakowało butów, które nadały by się do sukienek jak i do spodni. Uważam, że czarne botki sprawdzą się świetnie w tych dwóch przypadkach.
5. Porządne rękawiczki. Jako, że jestem strasznym zmarzluchem rękawiczki to podstawa. Te pochodzą z Mohito. 
6. Paletka cieni w jesiennych kolorach. Uwielbiam te odcienie!

A Jakie są Wasze ulubione części garderoby bez których nie wyobrażacie sobie jesieni ? 

P.S Zapraszam Was na moje aukcje, może akurat coś wpadnie wam w oko klik. Polecam !

Olejek z Alterry "Limonka i oliwki" !

Olejek z Alterry "Limonka i oliwki" !

O olejowaniu włosów już Wam pisałam, a właściwie o moi ulubionym sposobie, post możecie przeczytać tutaj klik.  Dawno temu pisałam też o olejku Khadi, który stosowałam na początku swojej przygody z olejowaniem, znajdziecie go tutaj klik.
Dziś chciałam przybliżyć olejek, który stosuje od jakiegoś czasu, właściwie to już druga buteleczka. A mowa o olejku z Alterry.


Serum Goodbay Damage !

Serum Goodbay Damage !

Kolejny z produktów do zabezpieczania końcówek. Na serum Goodbay Damage skusiłam się zachęcona reklamą. Kiedy kończył mi się mój produkt do zabezpieczania końcówek, który stosowałam do tej pory. Udałam się właśnie do sklepu z konkretnym celem. Padło właśnie na niego. W swoim składzie ma silikony, co jest oczywiste przy taki produkcie.  Jeśli jesteście zainteresowane zapraszam do dalszej lektury...




Niedziela dla włosów (3) - Maska do włosów z proteinami mlecznymi !

Niedziela dla włosów (3) - Maska do włosów z proteinami mlecznymi !

To długo wyczekiwana niedziela dla włosów. W tym tygodniu miałam bardzo mało czasu na włosowe zabiegi. Musiałam ograniczać się do minimum. Jednak nawet wtedy znalazłam chwilę na wcierkę. Przeciw wypadaniu włosów.  Ale o tym napiszę w kolejnym poście.
Dziś niedziela dla włosów a więc do konkretów...


1. Seboradin, Lotion żeń-szeń.
2. Facelle.
3. Biovax, odżywka dwufazowa, bez spłukiwania.
4. Maska Latte.
5. Olejek orientalny.


Moja NDW zaczęła się już w sobotę od wcierki, którą wykonałam na noc,  Seboradin z wyciągiem żeń-szenia.
Kolejnym etapem było olejowanie włosów na zwilżone włosy. Po 2h umyłam włosy płynem Facelle, odsączyłam nadmiar wody i nałożyłam maskę Kallos z proteinami mlecznymi. Zwinęłam włosy w koczek, nałożyłam foliowy czepek i przykryłam go ręcznikiem. Aby maska lepiej wniknęła w głąb włosów.  Pozostawiłam je w takiej formie na ok. 40 minut. Następnie dokładnie zmyłam maskę letnią wodą. Odsączyłam nadmiar wody z włosów, kawałkiem materiału z mikrofibry. Wgniotłam w końcówki olejek orientalny z Marion. Włosy pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia. A na koniec gdy włosy były już prawie suche spryskałam je odżywką dwufazową.





Włosy po są wyjątkowo miękkie w dotyku, co bez wątpienia jest zasługą maski Karllos. Olejek zabezpiecza końce. Odżywka ma za zadanie nadać połysk. W tym tygodniu nie zdecydowałam się na żadne szczególne zabiegi ale w przyszłym tygodniu postaram się poprawić! Obiecuję !;)


Do następnego !

P.S
 Zapraszam Was na moje aukcje na allego,  moje aukcje !