NDW (9) - Nawilżania cd. planeta organica shea butter

Kolejna niedziela do włosów, tym razem z lekkim opóżnieniem. Ale jak to mówią lepiej póżno niż wcale ;)



Swoją NDW zaczełam od wtarcia wcierki Jantar w skórę głowy, nastepnie nałożyłam olejek Biobaza i pozostawiłam go na około 2 godziny. Muszę przyznać, że w styczniu wyjatkowo się z nim "zaprzyjaźniłam". Kolejnym krokiem było umycie głowy szamponem Garniera z białą glinką, który dobrze oczyszcza moje włosy.  Następnie nałożyłam balsam do włosów Planeta Organica shea butter. Który ma za zadanie nawilżyć włosy. Dodam tylko, że przeznaczony jest do włosów suchych i osłabionych. Czyli dokłandie takich jak moje.
Pozostawiłam go na około 30 minut na włosach pod ręcnzikiem. Następnie opłukałam włosy letnią wodą. A gdy włosy były już odsączone z nadmiaru wody końce zabezpieczyłam olejkiem Marion.
A tak prezentują się włosy dwa dni po myciu.

 Muszę przyznać, że balsam do włosów z masłem shea podpasował moim włosom ;) 
Używałyście go kiedyś ? A możę macie szampon z tej serii ? 

Do następnego!


3 komentarze:

  1. śliczne włosy ! :)

    http://alliness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Włosy wyglądają bardzo dobrze. Przyznam że nie znam tego balsamu.

    OdpowiedzUsuń