Moje wrażenia po używaniu TT z biedronki !

W lipcu podczas promocji w Biedronce zopatrzyłam się w zestaw w skład którego wchodziła szczotka wzorowana na TT i suplementy diety.  Dziś po ponad pół roku używania szczotki chciałabym podzielić się moimi spostrzerzeniami. Zainteresowani ? Zapraszam do czytania ;)





Szczotkę można było kupić za 14,99zł razem z witamianami, czyli sporo taniej niż orginalny Tangle Teezer. Po półrocznym użytkowaniu mogę śmiało powiedzieć, że nie wyobrażam sobie używania zwykłej szczotki.  Zadecydowanie lepiej radzi sobie z rozczesywaniem moich włosów niż zwykły grzebień czy szczotka. Wyrywa znacznie mniej włosów.
Po półrocznym używaniu zauważyłam, że niektóre igły uległy zniszczeniu. Jednka nadal sprawdza się przy czesaniu.  Szczotkę dobrze się oczyszcza, nie ma problemu z pozostawianiem na niej włosów po użyciu.  Ostatnio miałam też okazję przyjżeć się z bliska orginalnej TT i w porównaniu z biedronkowym odpowiednikiem ma ona znacznie twardsze idły i bardziej sprężyste.  Ale śmiało mogę powiedzieć, że za 15zł warto było się w nią zaopatrzyć ;)



17 komentarzy:

  1. Ja mam oryginalny TT kompaktowy, jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak nad nim stałam w tej biedrze i się zastanawiałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam identyczną. :) służy mi głownie do rozprowadzania olei i masek na włosach. :) Także jestem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak o tym zapomniałam napisać, słuszna uwaga :) też ją do tego stosuje ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. ja miałem kompaktowego czarne TT i uwielbiałem ale teraz mam krótkie włosy wiec się ne przydaje chyba że do rozczesywania lakieru i pasy stylizującej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja już wol dołozyc dyszke i jednak kupic oryginal:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam tych szczotek i jakoś nie wiedzieć dlaczego mnie nie kuszą;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam orgyginalny TT i podróbke o nazwie D-meli melo i obie bardzo dobrze się spisują. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym jakąś podróbkę, bo mam TT i kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Oryginał jest moim zdaniem lepszy, ale nie mówię, że ta jest zła, również daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja się nie skusiłam, mam oryginalny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę :P też się na niego skuszę :)

      Usuń
  11. Ja mam oryginalny, na początku sceptycznie do niego podchodziłam, ale jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam oryginał w wersji zwykłej, kompaktowej, mam i podróbkę z biedry. Jedyna różnica jest taka, że tworzywo szczotki z biedronki jest gorsze od oryginalnego TT. Dla przykładu - ząbki w TT są powykrzywiane tylko te w ostatnich rzędach, na obrzeżach szczotki. Zaś ząbki w biedronkowej wszystkie są już trochę wygniecione.

    Dodatkowo - susząc włosy na okrągłą szczotkę, odkładam suszarkę (włączoną) na pralkę, gdzie często leży szczotka. Z TT nic się nie stało, a w biedronkowej ząbki na jednym końcu szczotki się rozgrzały, wygięły, skleiły i tak zastygły.
    Natomiast różnicy w czesaniu nie odczuwam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze trochę i też się skuszę na orginalną TT :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Zdecydowanie warto, tym bardziej, ze kosztuje tylko 2 x tyle, co ta z Biedronki a jakościowo jest lepsza i posłuży dłużej ;)

      Usuń