Niedziela dla włosów #28 - lniane spa + świąteczne rozdanie !!

Korzystając z wolnej chwili pomiędzy świętami a pisaniem pracy licencjackiej przygotowałam NdW.




A właściwie lniane SPA. Zaczęłam od wtarcia kozieradki w skórę głowy. Następnie delikatnie spryskałam włosy wodą i nałożyłam olej lniany na 40 min, kolejnym krokiem było nałożenie glutka przygotowanego wcześniej  z Siemienia lnianego. Aby wszystko lepiej w nikło we włosy delikatnie je rozczesałam i zaplotłam warkocze.  Po kolejnych 40 minutach umyłam włosy szamponem z ecolab wzmacniającym, i na chwilkę nałożyłam jeszcze maskę, którą dostałam pod choinkę - Shiseido Fino. Następnie zmyłam letnią wodą, a jej nadmiar odsączyłam bawełnianą koszulką.
Tak wyglądała moja NdW ;)
Glutek z siemienia lnianego zdecydowanie przydał się moim włosom i mam zamiar stosować go częściej w najbliższym czasie.
Zdjęcia niestety musiałam robić z lampą bo pogoda dziś nie dopisuje ;(

A jaka była Wasza NdW a może w świeta zrobiłyście sobie wolne od włosomaniactwa? :-)

P.S zapraszam Was też na ostatni dzień świątecznego rozdania---> tutaj !! :)

18 komentarzy:

  1. Ja laminowałam zabiegiem z Marion. U mnie najlepiej się spisuje olej lniany, siemię czy to pod postacią glutka, płukanki czy maski niestety wypada słabo:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zamiar kupić kozieradke i siemie lmiane :D a Ty swoim efektem jeszcze bardziej zachęcasz ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny efekt u Ciebie wyszedł. Ja też bardzo lubię glutka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale masz dużo tych włosów :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale lwia grzywa! Zazdroszczę gęstości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wyglądają na długości. Chyba trochę przyklapnęły na samej górze ale to może być efekt odgarnięcia bocznych partii do tyłu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam właśnie, że kozieradka dobrze działa na włosy. Sama mam zamiar kupić. :-)
    Dodaję do obserwowanych!

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. W moim wypadku od włosomaniactwa nigdy nie ma wolnego ;) I oczywiście standardowo maska placenta + jedwab i efekt mnie na razie satysfakcjonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz piękne włosy i moje wymarzone fale :).

    Oj, ja unikam siemię lniane szerokim łukiem. Jak byłam mała musiałam je pić ... ohyda ... uraz mam do dziś ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawdziwa burza loków;) U mnie też była lniana pielęgnacja - olej lniany i żel lniany;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ objętość <3
    Kuszą mnie te szmapony Ecolab i jeśli zubożeje odrobinkę moja kolekcja to nie omieszkam ich zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Glutek - najlepszy stylizator :)Śliczne loczęta :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No coraz ładniej się kręcą ;)

    OdpowiedzUsuń