Walka z wypadaniem włosów ! Picie pokrzywy, siemię lniane i koktajl z pietruszki sposobem na wypadające włosy !

Walka z wypadaniem włosów ! Picie pokrzywy, siemię lniane i koktajl z pietruszki sposobem na wypadające włosy !

Na gęstość włosów narzekać nie mogę. Odkąd pamiętam zawsze byłam posiadaczką gęstych włosów. Jednak liczne eksperymenty od najmłodszych lat dają im się we znaki. Włosy wypadają mi garściami, nie zależnie od pory roku. W grudniu zrezygnowałam z farbowania włosów.  Mimo to wypadanie ustało tylko na krótką chwilę. Na włosy trzeba działać od wewnątrz a nie tylko od zewnątrz więc przygotowałam sobie małą listę, która mam nadzieję pomoże mi wygrać z wypadaniem włosów ;)





1. Picie pokrzywy. Wracam do regularnego picia herbatki ze świeżej pokrzywy. Teraz w lecie jest jej pod dostatkiem. Planuję też zasuszyć jej trochę na zimę. Pokrzywa jest dobra dla naszego organizmu, działa nie tylko na włosy ale też skórę. Zawiera witaminy: A, K, B2, C;
2. Wcierki – codziennie. Obecnie wróciłam do Seboradinu.  Mam też zakupioną kozieradkę. 
3. Odpowiednia dieta, ograniczenie spożywania słodyczy a wprowadzenie więcej owoców i warzyw.
4. Siemię lniane. Jest obecne w mojej diecie od jakiegoś czasu jednak nie zawsze udaje mi się dodawać go regularnie. 
5. Koktajl z pietruszki, to prawdziwa bomba witaminowa. 
6. Maski przeznaczone do włosów wypadających np. biovax

Oto krótka lista moich „postanowień włosowych”  na najbliższe miesiące, pod koniec sierpnia dam Wam znać o efektach.

Może Wy macie sprawdzone sposoby na wypadające włosy ?
Dajcie znać ;) M.



Niedziela dla włosów ! - mgiełka nawilżająca

Niedziela dla włosów ! - mgiełka nawilżająca

 W wczorajszej niedzieli dla włosów swoje pięć minut miała mgiełka nawilżająca. Która jak się okazało była strzałem w 10! Włosy są po niej nawilżone i błyszcząc. 
Mgiełkę zrobiłam w następujący sposób:
- zrobiłam „ glutka z siemia lnianego” odcedziłam od nasionek i odstawiłam ponieważ żel był jeszcze ciepły
- gdy siemie lniane było już chłodne dodałam do niego dwie łyżki wody i dokładnie wymieszałam
- następnym krokiem było dodanie odżywki, ja dodałam Balsam do włosów Planeta Organica balsam rokitnikowy dzięki czemu nie musiałam dodawać, żadnych olejków zapachowych
- dokładnie wymieszałam i przelałam do buteleczki z atomizerem
Tak powstałą mgiełkę stosuje przed rozczesywaniem czy po prostu w ciągu dnia do nawilżenia włosów, które jak same widziałyście w poprzednim poście są bardzo przesuszone.
Wracając do NDW przed myciem nałożyłam olej kokosowy na około 1 h a następnie włosy umyłam szamponem z Alterry. Na chwilę nałożyłam na włosy balsam rokitnikowy.  Na końcówki poszedł mój ulubiony olejek z Baela. Kiedy włosy były już prawie suche popryskałam je mgiełką i związałam w dwa warkocze. Ponieważ było już późno. Zauważyłam, że ostatnio moje włosy wyglądają zdecydowanie lepiej kiedy myje je na noc i zaplatam warkocze. 
Rano po rozpuszczeniu mam lekkie fale. Jeszcze raz popryskałam je mgiełką i rozczesałam. 
A tak właśnie się prezentują.


Tak wyglądała moja NDW ;-) z mgiełką zostane na pewno dłużej bo bardzo przypadła mim włosom 

A jak wyglądała Wasza NDW ?
M.
Aktualizacja włosowa ! + sobota dla włosów

Aktualizacja włosowa ! + sobota dla włosów

Cześć ! Dawno nie było aktualizacji włosowej, więc najwyższa pora aby Wam pokazać jak wyglądają moje włosy w chwili obecnej. Od ostatniego malowania mineło już sporo czasu więc odrost jest bardzo widoczny. Włosy sprawiają mi dużo kłopotów i nie układają się tak jak bym chciała.
Przy okazji zapraszam Was na moje aukcje vinted gdzie możecie upolować modne rzeczy w niskich cenach ! Zapraszam!


Tak prezentują się włosy w chwili obecnej.

Przechodząć do soboty dla włosów.
 Zaczełam od nałożenia mieszanki olejów. Olej lniany wymieszałam z olejkiem z YR i resztką maski Kallos różowej. Mieszankę nałożyłam na około 30 minut pod czepkiem. 
Następnie włosy umyłam szamponem  z marki Biobaza, który świetnie oczyszcza włosy. 
Na dosłownie dwie minuty nałożyłam jeden z moich ulubionych balsamów do włosów planeta organica balsam rokitnikowy. Włosy opłukałam letnią wodą a po odsączeniu nadmiaru wody zrobiłam turban z bawełnianej koszulki. 
Gdy włosy lekko wyschły przeczesałam je TT a w końcówki wgniotłam olejek z Balea
A tak prezentują się po kilku godzinach przy bardzo wietrznej pogodzie.



 W najbliższym tygodniu planuje w końcu po dłuższej przerwie pomalować włosy a właściwie je przyciemnić ponieważ teraz wyglądają bardzo nie estetycznie i nie jestem zadowolona z efektu jaki uzyskałam poprzez "hodowanie odrostu".  Mam już na oku pewną farbę ;-)

Jeśli znacie jakieś farby w odcieniu cynamonu/kasztanowego też koniecznie napiszcie mi o nich.

Miłego weekendu!
M.