Maska sleek line repair - recenzja

Maska którą pamiętam jeszcze z czasów gimnazjum, kiedy to poszłam do fryzjera obciąć włosy do połowy ucha ;O  Pamiętałam jej zapach, który utrzymywał się jeszcze długo po myciu. Później znalazłam ją w sklepie fryzjerskim i kupiłam małe opakowanie.
Teraz po tylu latach trafiłam na nią w drogerii Pigment w Krakowie, za 250ml opakowanie zapłaciłam 9,99zł.





Po jej użyciu spodziewałam się spektakularnych efektów. Jednak już po pierwszym użyciu było lekkie rozczarowanie. Z sentymentu do niej postanowiłam dać jej jeszcze szanse.
Mimo, że włosy po niej są miękkie u mnie wywołuje puch i elektryzowanie się włosów.
Maska jest do kupienia w dwóch wielkościach 250ml i 1000ml.  Można ją kupić w małych osiedlowych sklepach, sklepach fryzjerskich i Hebe.
Produkt jest gęsty, dobrze się aplikuje nie spływa z włosów.
Moim zdaniem maska jest mało wydajna. Nie starcza na długo.
Wydaje mi się, że skład maski został zmieniony teraz jest w nim min. Isopropyl Alcohol - Alkohol Izopropylowy , który wysusza moje włosy, działa bardzo niekorzystnie powodując puch i siano, szczególnie na górnej partii włosów, które są bardziej zniszczone. Glycerin – Gliceryna, która jest odpowiedzialna za puch na moich włosach.
Maska ładnie się rozprowadza na włosach i nie ma problemu z jej spłukaniem. Jednak ze względu na to, że zaczęła puszyć moje włosy, na razie do niej nie wrócę.

Znacie tą maskę ? Stosowałyście ? Jestem ciekawa Waszych opinii ;)

9 komentarzy:

  1. Jak dla mnie to nowość. W sumie jak prawie każda maska do włosów :p
    ___________________
    www.justynapolska.com
    Fashion & Beauty

    OdpowiedzUsuń
  2. stosuje odżywke do0 włosów z tej firmy od bardzo dawna i jestem z niej bardzo zadowolona :) zapraszam na moj blog http://jevinn99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno dawno temu czytałam u niej u Anwen, pisała o tej masce w jednym z pierwszych postów. Wtedy była na mojej wishliście, ale potem zaczęłam zmierzać ku naturalnej stronie kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jej jeszcze, muszę ją przetestować. Można dostać ją gdzieś online?

    OdpowiedzUsuń
  5. Większość opini na jej temat jest pozytywnych więc pewnie kiedyś ją na sobie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją na wishliście ale po tym poście ją skreślam :) Miałabym dokładnie to samo. Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, poczekam jeszcze na kilka recenzji.

    OdpowiedzUsuń