Henna khadi cassia - bezbarwna - pierwsze podejście !

Dlaczego zdecydowałam się na henne? 

O jej działaniu słyszałam już bardzo dawno ba, miałam z nią nawet krótką przygodę. Miało to miejsce jeszcze za czasów gimnazjalnych, kiedy zapragnęłam mieć ciemne włosy. Zmiana była bardzo widoczna bo zdecydowałam się na dość ciemny odcień henny. Nie pamiętam już czy byłam zadowolona z uzyskanego koloru, i dlaczego więcej do niej nie wróciłam. Pamiętam jedno, moje włosy pięknie błyszczały.
Teraz po wszystkich eksperymentach włosowych, staram się pozostać wierna jednemu kolorowi włosów a przynajmniej zbliżonemu.
Już kilka razy zastanawiałam się nad henną khadi cassia - bezbarwną.




Pamiętam jak w ubiegłym roku na spotkaniu włosomaniaczek, które odbyło się przy okazji spotkania autorskiego Anwen, była chwila aby z nią porozmawiać.  Już wtedy Ania po krótkiej wymianie zdań pytała czy nie próbowałam przerzucić się z farby chemicznej na Hennę. Długo się nad tym zastanawiałam aż w końcu decyzja zapadła.
Swoje opakowanie henny khadi cassia - bezbarwnej kupiłam w drogerii Pigment w Krakowie, za opakowanie zapłaciłam ok. 34 zł.
W opakowaniu poza samą henną znajdował się jeszcze czepek, rękawiczki oraz instrukcja w języku polskim.


Jak przygotowałam henna khadi cassia ?

Dodatkowo trzeba kupić cytryny. Ja kupiłam ich 6. Wycisnęłam sok z 4,5 cytryn i następnie wymieszałam go z henną.  Miksturę przygotowałam w szklanej misce.(Uwaga ! Jest to ważne w procesie przygotowywania nie wolno pozostawić henny w plastikowych czy metalowych miseczkach)

Jak długo przygotowywać hennę?

Producent zaleca odstawienie jej na 12h lub na 2h do ciepłego miejsca np przy grzejniku.
Ja swoją przykryłam folią, obwinęłam ręcznikiem i postawiłam przy grzejniku na ok. 4h.
Po upływie czasu dodałam resztę soku z cytryny. Dokładnie wymieszałam tak aby powstała henna była dość gęsta. Ważne aby nie była zbyt rzadka ponieważ, może powodować kłopoty przy aplikacji.
Przed nałożeniem henny, dobrze oczyściłam włosy zwykłym szamponem, odsączyłam z nadmiaru wody. Kolejnym krokiem było nałożenie henny, pomogła mi w tym koleżanka.  Po nałożeniu henny, przykryłam włosy dołączonym do henny czepkiem. Aby utrzymać ciepło przez cały czas chodziłam z ręcznikiem na głowie. Hennę trzymałam na głowie 2h.
Po tym czasie zmyłam ją samą wodą, na koniec opłukiwania nałożyłam na włosy odrobinę maski Kallos Blueberry ponieważ włosy były bardzo suche wręcz tępe czego bardzo nie lubię.
Dokładnie umyte włosy pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia.

Efekty po użyciu henny pokaże Wam już za kilka dni ponieważ chcę porównać włosy po nałożeniu henny oraz po kolejnym myciu.

Jestem ciekawa czy używałyście kiedyś hennę ? Chętnie poczytam też Wasze rady dotyczące aplikacji henny ;-)
M.

22 komentarze:

  1. Nigdy nie używałam, ale planuję za jakiś czas pofarbować włosy jasnym brązem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam sobie jak chodziłam na studia na kosmetologię. Jednak to mi i tak nic nie daje bo mam ciemne brwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po komentarzu sugeruję, że post został przeczytany od deski do deski ze zrozumieniem...

      Usuń
    2. Dokładnie, żenada

      Usuń
    3. U niej to normalne :-D Przeczyta pewnie tylko tytul i ogladnie obrazki. Po co wiecej :-D Haha :-D

      Usuń
  3. Czekam na post ze zdjęciami ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją, czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. używałam ją kilka lat temu , muszę do niej wrócić , albo może już spróbuję tą do siwych włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arielka nawet nie wiedziałam, że są takie ;-)

      Usuń
  6. Ja nie farbuję włosów ale rzeczywiście henna to dobry wybór !

    ZAPRASZAM DO MNIE NA KONKURS ! ! !

    OdpowiedzUsuń
  7. Gorgeous blog :)Have a great day dear :)
    I follow you :) Keep in touch!

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam nią farbować ;p Ale ten fakt, że potem nie moge zwykłą... poszła chemiczna farba i moc troski :)
    Jeśli nie masz nic przeciwko wspólnemu obserwowaniu, to zapraszam, na pewno się odwdzięczę.
    Jedynie daj znać że zaczęłaś :))
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Zapraszam do obserwacji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy jeszcze nie używałam henny, tzn tylko na brwi :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jeatem efektu ;-) sama kiedys zastanawialam sie nad ta bezbarwna henna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jeszcze nigdy nie robilam henny, ale troche mnie kusi :-) Tylko uzylabym brazowej ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy jeszcze nie używałam henny. Ale czekam na efekty; )

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio dodałam cassii do henny i kolor mnie zachwycił :)
    samą też nakładałabym częściej gdyby nie cena ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie używałam henny do włosów. Chętnie zobaczę efekty po :)!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja regularnie używam henny khadi, najpierw zaczęłam od jasnego brązu, teraz farbuje raz orzechowym, a raz ciemnym brązem. Nawet moja Mama się w to wkręciła i porzuciła farby chemiczne na rzecz naturalnej henny :) Początki były trudne, ze względu na skomplikowane przygotowowywanie mieszanki i toporne jej rozprowadzanie, nie wspominając o zapachu i czasu jaki trzeba ją trzymać żeby uzyskać efekt. Ale warto i teraz nie stanowi to dla mnie żadnego problemu. Przyzwyczaiłam się. No i stan włosów się mega poprawił :)
    Bezbarwnej nie stosowałam, jednak wydaje mi się że nie trzeba jej zostawiać na noc, ani dodawać cytryny.. w końcu cassia nie ma nadać koloru włosom, a cytryna ma pomóc wgryźć się kolorowi (w przypadku rudej henny. Do brązów czerni i indigo możemy dodać herbaty, cytryn nie dodajemy, aplikujemy mieszankę od razu po rozmieszaniu)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam I bardzo sobie chwalę tą hennę :) Ja zamawiamją na http://kosmetykiorientu.pl/farby/14-khadi-henna-cassia-bezbarwna.html w nieco lepszej cenie, a naprawdę warto. Na początku niespecjalnie widziałam sens w stosowaniu henny, która jest bezbarwna – bo niby po co? Koleżanka mnie namówiła tym, że ponoć bardzo odżywia włosy – i miała rację! To najlepsza odżywka ever – jeszcze żaden produkt do włosów nie sprawił, żeby wydawały się grubsze, zdrowsze, bardziej lśniące, ogólnie różnica jest bardzo duża. Miałam włosy, które naprawdę tej regeneracji potrzebowały i to bardzo, zaliczyłam wiele drogeryjnych odżywek, a dopiero ta henna naprawdę wpłynęła na ich stan.

    OdpowiedzUsuń