Olej z Kamelii Japońskiej

Jakiś czas temu będąc  w Japonii, z przyjemnością podziwiałam piękne włosy mieszkanek Japonii. W większości to piękne, błyszczące, starannie ułożone włosy. W dość ciemnym kolorze, charakterystycznym dla tego typu populacji.  Chyba ani razu nie spotkałam kobiety z puszącymi się włosami. Co u nas jest dość popularnym utrapieniem. Zaciekawiłam mnie ich pielęgnacji włosów i ogrom dostępnych kosmetyków na drogeryjnych pułkach.
Do mojego zbioru kosmetyków dołączył Tsubaki Hair Oil, czyli olej z  Kamelii Japońskiej, to właśnie dziś chciałabym poświęcić mu post.




Tsubaki, co to takiego?

To tłoczony na zimno olej z kwiatów Kamelii, najczęściej wykorzystywany jest w pielęgnacji włosów i skóry.

Z czego słynie olej z kamelii ?

Olej z Kamelii nadaje włosom połysk, nawilża i niweluje efekt puszenia.  Doskonale nadaje się do włosów suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi.
Olej można używać także do pielęgnacji skóry, jednak nie mogę powiedzieć o tym zbyt wiele ponieważ nie używałam go w tym celu. Olejek  jest bezbarwny i bezzapachowy.  Dostępny jest w dwóch rozmiarach 40ml i 60ml. Olej zamknięty jest w małej szklanej buteleczce.  Jest przyjemna w użytkowaniu ponieważ posiada dozownik, który ułatwia porcjowanie produktu. Co według mnie jest dużym plusem. Nie ma mowy o wylaniu zbyt dużej ilości olejku.
Olej można stosować zarówno przed myciem włosów jak i po do zabezpieczenia ich przed uszkodzeniami i puchem.

Plusy:
- wydajny
- nabłyszcza włosy
- jest bezzapachowy
- nawilża włosy
- moim zdaniem, lekko prostuje moje loczki
- zapobiega puszeniu
- zmiękcza włosy
Minusy:
- trudno dostępny

Moim zdaniem olej ten jest warty uwagi i na pewno gdy będę mieć okazje zakupić go ponownie, skuszę się. Jakiś czas temu pisałam na blogu o kosmetykach, które zawierają olej z Kamelii jeśli jesteście ciekawe zapraszam tutaj.
Jestem ciekawa czy słyszałyście o tym olejku? Dajcie znać w komentarzu.
M.



15 komentarzy:

  1. W jakimś kosmetyku w składzie miałam olej kamelinowy, ale w jakim? nie pamiętam na złość.
    Japonki mają za dobre geny jeżeli chodzi o urodę i niestarzenie się ^.^
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzy mi się wypróbowanie tego oleju :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teraz testuję japoński tonik do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o tym olejku :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O, byłaś w Japonii! Mój chłopak umarłby z zazdrości. Gdy i my się tam wybierzemy to z pewnością wypróbuję japońskich kosmetyków, gdyż wiem, że w większości są one bardzo dobre :)
    >foxydiet<

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czystego oleju z kamelii nie stosowałam, ale był w zestawie kosmetyków Rain Dance artego i byłam całkiem zadowolona z tych produktów :) dlatego jak najbardziej słyszałam o tym olejku, choć wydaje mi się, że nie należy do popularnych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy się z nim nie spotkałam, więc bardzo mnie zaciekawiłaś. Uwielbiam testować nowe oleje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie słyszałam o tym olejku. Zazdroszczę wizyty w Japonii!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny blog, warty zaglądania. :)
    Zapraszam na mój http://madameisabell.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam kompletnie, teraz coraz częściej czytam na blogach o azjatyckich kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń