Płukanka octowa z malin- Yves rocher !

Nigdy nie byłam zwolenniczką płukanek do włosów.  I to nie będzie post o tym, że odkryłam świetną płukankę do włosów, po której rzeczywiście widzę efekty na moich włosach. Jest wręcz przeciwnie.
Spodziewała się po niej wiele. Oceny, które przeczytałam w sieci były bardzo obiecujące.  Nie pozostało mi nic innego jak wypróbować ją na własnej skórze, a właściwie na włosach ;-)


Płukankę zakupiłam na stronie producenta, dzięki czemu zapłaciłam za nią znacznie mniej niż w sklepie stacjonarnym, gdzie stała cena to 24,90zł za 150 ml produktu.

Opakowanie

Płukanka znajduje się w niewielkiej 150ml buteleczce z małym otworem, dzięki, któremu zaaplikujemy odpowiednią ilość produktu.


Stosowanie płukanki octowej z malin

Płukankę stosowałam tak jak zaleca producent na umyte włosy przed ostatnim płukaniem.  Płyn rozprowadzałam na długości włosów a następnie po chwili spłukałam letnią wodą.

A co piszę o niej producent o płukance octowej?

„Powrót do tradycyjnych metod pielęgnacji – płukanka octowa wydobywa naturalny połysk włosów, które lśnią nowym pięknem.
Apetyczny owocowy zapach sprawia, że stosowanie płukanki staje się czystą przyjemnością”

Moja ocena płukanki octowej z malin Yves Rocher 

Do plusów płukanki mogę zaliczyć jej zapach. Przyjemny, słodki zapach malin. Który zauroczył mnie od początku. Jednak nie utrzymuje się on na włosach zbyt długo.  W momencie gdy włosy będą już suche po zapachu nie pozostanie nic.
Nie zauważyłam aby płukanka pozostawiała moje włosy wyjątkowo nabłyszczone. Być może przy dłuższym stosowaniu rzeczywiście pozostawia włosy błyszczące. Jednak jedno opakowanie produktu nie wystarczyło mi na zbyt wiele użyć.
Podsumowując, na produkt nie skuszę się po raz kolejny. Jak na produkt, który kosztuje w standardowej cenie prawie 25zł nie przyniósł on szczególnych efektów moim włosom.

A Wy jakie płukanki polecacie ? Chętnie dowiem się jakie płukanki są według Was godne szczególnej uwagi.
M.


17 komentarzy:

  1. Nigdy nie stosowałam płukanek, gdyz olejowanie podbilo moje serce! Polecam poczytac na ten temat, napewno olej cie nie zawiedzie!:D

    Zapraszam do siebie+ obserwuje
    typical-teengirl.blogspot.com
    oddaje obserwacje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak olejowanie moje włosy uwielbiają :)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam płukankę miętową <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie słyszałam o niej, muszę poczytać :)

      Usuń
  3. Ja bym się obawiała tego alkoholu w składzie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. zwykła, poczciwa płukanka z chłodnej wody na koniec mycia :D najlepsza :P

    a o tej ciągle czytam, że szału nie robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, ostatnio sporo czytałam o płukankach, bo zostały mi polecone na moje problemy z włosami. Teraz jednak mój entuzjazm osłabł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie sprawdzą się lepiej :) Spróbuj :)

      Usuń
  6. Szkoda, że się nie sprawdziła. Sama nie używam płukanek, a o tej nawet nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam okazji próbować tej płukanki. W zasadzie rzadko używam płukanek, dzisiaj pierwszy raz od dawna użyłam wody kokosowej i jest świetna. Polecam i zapraszam do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. alkohol w składzie niestety nie zachęca..

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdałam sobie właśnie sprawę że ja praktycznie nic nie robię dla moich włosów , chyba czas to zmienić .

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedys mialam zamiar ja wyprobowac ale jak dla mnie cena za taka plukane jest zbyt wysoka :)

    OdpowiedzUsuń