Ciasteczka owsiane !

Ciasteczka owsiane !

Dziś mam dla Was przepis na zdrowe, owsiane ciasteczka. Podobny przepis był już kiedyś na blogu, dziś go trochę urozmaiciłam. Owsiane ciasteczka to zdrowa i szybka przekąska. A może i pomysł na drugie śniadanie ?


Projekt denko - styczeń 2016

Projekt denko - styczeń 2016

Projekt denko- to pierwszy tego typu post na moim blogu, zawsze byłam ciekawa co ciekawego dziewczyny na blogach, które obserwuje wykończyły. Wiadomo, że nie da się napisać recenzji każdego produktu na blogu. Bo ile można czytać same recenzje. Dlatego wychodzę z serią postów projekt denko.  Będzie to zbiór produktów do włosów, które udało mi się skończyć w danym miesiącu.


Ndw #30 - odświeżenie koloru i zaproszenie na aukcje !

Ndw #30 - odświeżenie koloru i zaproszenie na aukcje !

W dzisiejszej ndw dużo nie kombinowałam a ograniczyła się ona praktycznie tylko do położenie farby na odrost i delikatnego odświeżenia na długości.
Moje włosy kiedy mają już widoczny odrost przetłuszczają się dużo szybciej niż zwykle, dlatego już na 2 dzień od mycia wyglądają nie zbyt dobrze.  Korzystając  z tego, że miałam akurat zakupioną farbę, to właśnie dzisiaj postanowiłam je odświeżyć.


Maska sleek line repair - recenzja

Maska sleek line repair - recenzja

Maska którą pamiętam jeszcze z czasów gimnazjum, kiedy to poszłam do fryzjera obciąć włosy do połowy ucha ;O  Pamiętałam jej zapach, który utrzymywał się jeszcze długo po myciu. Później znalazłam ją w sklepie fryzjerskim i kupiłam małe opakowanie.
Teraz po tylu latach trafiłam na nią w drogerii Pigment w Krakowie, za 250ml opakowanie zapłaciłam 9,99zł.


Szampon SHISEIDO TSUBAKI DAMAGE CARE - szampon naprawczy

Szampon SHISEIDO TSUBAKI DAMAGE CARE - szampon naprawczy

Pierwszy raz miałam styczność z tymi kosmetykami jakiś czas temu. Byłam bardzo zaciekawiona ponieważ nigdy wcześniej nie miałam z nimi styczności. W Polsce kosmetyki marki Shiseido  są dość drogie. Wybierając się do Japonii od razu wiedziałam, że odwiedzę każdą napotkaną mi na drodze drogerię , żeby zapoznać się z ichniejszymi produktami.  Tak jak się spodziewałam każda z drogerii była ogromna z regałami od góry do dołu zapełnionymi kosmetykami. Niestety na moją niekorzyść większość (prawie wszystkie) kosmetyki posiadały etykiety tylko w języku japońskim. Ratowałam się oczywiście poszukiwaniami w Internecie a dopiero później szukałam pomiędzy drogeryjnymi pułkami.
Takim sposobem stałam się posiadaczką sporej ilości Japońskich kosmetyków.
Jednym z nich jest szampon o którym chciałam Wam dzisiaj napisać.  Kupiłam go w jednej z drogerii za około 30zł w komplecie z odzywką. Oba produkty są w pełnowymiarowych opakowaniach, 550ml. W Polsce za szampon tej marki zapłacimy około 80-120zł. Różnica jest naprawdę ogromna..

Dziś zapraszam Was do recenzji szamponu