OMO – jako ulubiona metoda mycia włosów

OMO – jako ulubiona metoda mycia włosów

O metodzie OMO pewnie każda z Was słyszała. Jeśli jesteście ciekawe jak sprawdza się ma moich włosach kręconych i jakie zalety niesie za sobą. Zapraszam do lektury.



Metoda OMO- co to właściwie jest ? 

To nic innego jak metoda mycia włosów, która w ostatnim czasie zyskała popularność wśród posiadaczek włosów problematycznych, suchych i zniszczonych.   Metoda polega na podwójnym odżywianiu włosów.

O- pierwsze O to nic innego jak odżywianie przed nałożeniem na włosy szamponu. Na zwilżone włosy nakładam odzywkę. Zazwyczaj jest to odzywka o słabszym składzie, która nie  ma super idealnego składu a, która np. znalazła się w moim posiadaniu i po prostu szkoda mi jej wyrzucić.  Taką odżywkę nakładam na długości włosów.  Ten etap ma na celu zabezpieczenie włosów przed działaniem szamponu na długości.

M- to mycie włosów i skóry głowy.  W dłoniach rozcieram porcję szamponu z odrobiną wody i nakładam na przygotowane wcześniej włosy a właściwie szampon nakładam na skórę głowy i włosy od nasady.  Wykonuję delikatny masaż i spłukuje włosy wodą. Przy spłukiwaniu szampon  ścieka po długości włosów i taki kontakt szamponu z włosami na długości zupełnie wystarczy.

O-  na drugie O składa się dobre odżywienie. Co przez to rozumiem? Na umyte włosy jeśli mam więcej czasu nakładam maskę o dużo bogatszym składzie na min. 30 minut , którą moje włosy bardzo lubią. Są to np. Kallosy z odrobiną olejku lnianego lub z łyżeczką skrobi, albo po prostu maska o bogatym składzie.  Jeśli mam mniej czasu nakładam na długości dobrą odżywkę, nawilżającą i po kilku chwilach ją spłukuję.  Następnie odsączam nadmiar wody i modeluje włosy.

Metoda ta zdecydowanie zyskała moją sympatię. Jako posiadaczka włosów suchych z natury, nie wyobrażam sobie już innego mycia włosów. Włosy po umyciu tą metodą są odżywione, lepiej się układają. Nie mam problemu z ich rozczesaniem.  Tę metodę pokochają włosy suche, zniszczone, wysoko i średnio porowate.

Znacie metodę OMO ? Wasze włosy ją lubią ?

Perełki nie włosowe - paletka cieni  MAKEUP REVOLUTION NAKED CHOCOLATE

Perełki nie włosowe - paletka cieni MAKEUP REVOLUTION NAKED CHOCOLATE

Co jakiś czas na blogu będą pojawiać się recenzje produktów, nie związanych z pielęgnacją włosów. Taki powiedzmy cykl postów z serii ulubieńcy nie włosowi. Właściwie to perełki. Bardzo spodobała mi się ta nazwa u Karoliny. Mam nadziej, że spodoba Wam się ten pomysł. I będziecie chętnie czytać o moich Perełkach.


Dziś będzie o paletce cieni MAKEUP REVOLUTION NAKED CHOCOLATE.  
Paletka składa się z 16 cieni. W skład, których wchodzą cienie matowe, satynowe i z delikatnymi drobinkami. Wszystkie cienie są w odcieniach beżu, brązu, ciemnej czekolady ale znajdziemy też odcienie bardzo jasne, które idealnie nadadzą się do wykonania dziennego makijażu.  Z pośród 16 cieni, 2 są większe od pozostałych. Co bardzo mnie ucieszyło, ponieważ bardzo lubię delikatnie zaznaczać powiekę jasnym cieniem.

Opakowanie paletki jest naprawdę uroczę. Przypominać ma nam tabliczkę białek czekolady.  W pierwszych chwilach użytkowania zamknięcie opakowania może sprawiać nam problemy, jednak po kilku próbach otwierania paletki przyzwyczaimy się do tego.  Dodatkowym plusem paletki jest fakt, że cienie mają ładny zapach, nie jak typowe tego rodzaju kosmetyki. Tylko zapach, który przypomina czekoladę. Jako fanka takich zapachów dodatkowo się ucieszyłam. Jak dla mnie mógłby być jeszcze bardziej intensywny.


Paletka świetnie sprawdza się do wykonania makijażu dziennego a przy odrobinie fantazji możemy nią wyczarować makijaż wieczorowy.

Uważam, że paletka dobrze sprawdzi u osób, które nie są mistrzami makijażu wręcz dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem.  To kolory, którymi nie można zrobić sobie krzywdy.  U mnie sprawdza się bardzo dobrze i praktycznie za każdym razem kiedy robie makijaż używam tej właśnie palety. Cienie w połączeniu z bazą trzymają się całkiem nie źle. 
Dostępne są także inne wersje kolorystyczne paletki. Na mnie robi wrażenie też DEATH BY CHOCOLATE, kolory ciemniejsze. Szarości, fiolety i zielenie idealne na jesień! 

Cena paletki to 39zł swoją kupiłam w Krakowskim Pigmencie. Paletki dostępne są też w drogeriach internetowych.

Znacie tą paletkę? A może macie swoich ulubieńców w tym temacie ?
M.
Peeling Planeta Organica - maska do masażu poprawiająca wzrost włosów.

Peeling Planeta Organica - maska do masażu poprawiająca wzrost włosów.

To mój pierwszy gotowy peeling. A właściwie maska peelingująca. Długo zwlekałam z napisaniem recenzji. Chciałam wypróbować są w różnych kombinacjach. Nakładając tylko na skórę głowy, na długości włosów, przed myciem i po myciu.


Opakowanie:

Maska jest w 300 ml plastikowym słoiczku. Wygodnym do użytku, bez problemu wydobędziemy  cały produkt do końca.

Od producenta:
„ Maseczka do włosów peelingująca skórę głowy i poprawiająca krążenie. Pobudza cebulki włosowe i przyspiesza wzrost włosów. Włosy rosną zdrowe i pełne blasku.”

Skład: 



Maska ma ewidentnie emolientowy skład.

Zapach i konsystencja : 

Maska od pierwszego użycia przyciągnęła w pierwszej chwili moją uwagę swoi zapachem. Według mnie pachnie migdałami i troszkę miodem. Ma słodki i intensywny zapach. Mi bardzo się podobał. Dodatkowo utrzymywał się na włosach jeszcze po zmyciu maski.
Konsystencja produktu jest dość gęsta dzięki czemu nie spływa z włosów i jest łatwa w nałożeniu. Maska ma w sobie zmielone pestki granatu, doskonale dociera do skóry głowy i użycie jej  jest przyjemne.
Chociaż początkowo po używaniu maski część tych właśnie drobinek pozostawała mi na włosach. Ale wynikało to tylko z niedokładnego zmycia.
Drobinki dobrze oczyszczają skórę głowy pozostawiając ją świeżą.


Użycie: 

Maskę nakładałam na wilgotną po umyciu skórę głowy i włosy. Początkowo nakładałam ją tylko  na skórę głowy i wykonywałam delikatny masaż. Przy kolejnych próbach maskę pozostawiałam też na długości włosów, co swoją drogą bardzo dobrze sprawdziło się na moich włosach. W włosy po jej zmyciu były dobrze nawilżone, przyjemne w dotyku i błyszczące.  Produkt nie obciąża włosów, pomimo tego, że nakładam go na skórę głowy. Włosy są wręcz lekkie i sypkie.
Maska jest według mnie bardzo wydajna.  Cena to około 30zł. Cena jest dość wysoko ale jak na tak wydajny i dobry produkt, wydaje mi się odpowiednia. Dostępna jest drogeriach stacjonarnych np. z kosmetykami rosyjskimi. Ja swoją dostałam ale wiem, że są w Pigmencie na ul. Długiej w Krakowie.

Maska nie wpływa na porost włosów ale zdecydowanie jest dobrym peelingiem i dobrą maską odżywiającą.

Jestem ciekawa czy znacie ten produkt ? I czy stosujecie peelingi? Wolicie gotowe produkty czy sięgacie po domowe odpowiedniki ?

M.

Proste czy kręcone? – Różnice w pielęgnacji włosów

Proste czy kręcone? – Różnice w pielęgnacji włosów

Mamy do czynienia z różnymi typami włosów, tak jak każdy z nas jest inny tak samo jest z włosami. Każde włosy są inne. Jednak aby ułatwić sobie ich pielęgnację warto zapoznać się  z ich strukturą i typem.


Jeszcze do niedawna w mojej pielęgnacji włosów nie zwracałam uwagi na ich typ. I traktowałam je tak samo jak włosy proste. I to był największy błąd. Włosy były spuszone, falowane a loki bezkształtne.  Od czasu kiedy zaczęłam zagłębiać się w pielęgnację włosów kręconych,  zauważyłam jak włosy zaczynają się zmieniać, lepiej układać. Są mniej spuszone i ładnie błyszczą.
Włosy kręcone i  falowane  są zupełnie inny niż proste i nigdy nie będą miały takiej samej struktury jak proste. Lubią wycinać „psikusy”.  Trzeba traktować je inaczej niż proste.  Są delikatniejsze, podatniejsze na czynniki zewnętrzne.  Wymagają od ich posiadaczek  poświęcania im więcej uwagi. Najłatwiejszym sposobem jest je po prostu pokochać !:-)
A po za tym warto zwracać uwagę na kilka podstawowych wręcz banalnych czynności.  Zacznijmy od początku.

Czesanie
Włosy kręcone w przeciwności do prostych nie lubię czesania ich na sucho. Czym się odwdzięczą ? Jednym wielkim puchem.  Włosy kręcone należy czesać na mokro. Do samego czesania najlepiej sprawdzi się grzebień z szeroko rozstawionymi  zębami.  W szczególności drewniany.

Odżywianie

Włosy kręcone i falowane są z natury suche przez co wymagają odpowiedniego nawilżenia. Warto zaprzyjaźnić się też z metodą OMO.  Ważne jest także olejowanie dzięki któremu włosy  z natury suche i matowe będą błyszczące i odżywione.

Suszenie (suszarka z dyfuzorem)

To etap, który przysparzał mi najwięcej problemów. Tak jak w lecie nie miałam problemu z pozostawieniem włosów do naturalnego wyschnięcia, tak w momencie, kiedy nie miałam czasu zawsze sięgałam po suszarkę.
Jeśli musimy zdecydować się na użycie suszarki warto zdecydować się na suszarkę z dyfuzorem, dzięki której włosy będą układać się dużo lepiej. A loczki nabiorą kształtu. Nie warto zniechęć się po pierwszym użyciu, jak to mówią trening czyni mistrzem.

źródło zdj :google.pl


Modelowanie

To chyba najważniejszy z punktów.  Włosy kręcone wyglądają 1000 razy  lepiej kiedy są wymodelowane. A jeszcze kiedy zrobimy to w odpowiedni sposób i nie zlepimy ich nadmiarem produktów do stylizacji gwarantuje Wam będą wyglądać zdecydowanie lepiej. To ważny punkt i lepiej go nie pomijać. Nie wymaga dużo czasu a może odmienić wygląd naszych fal i loków.  O pierwszym podejściu do żelu pisałam tu

Jestem ciekawa jakie są Wasze uwagi dotyczące różnic w pielęgnacji włosów kręconych i prostych.
M.

Pierwsze podejście do żelu WET GEL ISANA

Pierwsze podejście do żelu WET GEL ISANA

Tak jak w tytule dziś będzie o żelu Isana Wet Gel. Do żeli, długo nie mogłam się przekonać. Jednak efekty jakie widziałam u innych kręconowłosych zachęciły mnie do wypróbowania żelu. Żel nie musi się kojarzyć tylko z krótkimi włosami.  Bardzo dobrze radzi sobie z okiełznaniem loków i fal.


Każdy posiada inne włosy więc każdemu pasuje co innego. Jednak jedno jest pewnie lepiej nie przesadzić z żelem.

Ja nałożyłam żel na lekko wilgotne włosy i delikatnie go wgniotłam następnie włosy pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia.  Gdy włosy były już suche powtórzyłam proces i ponownie je ugniatałam.  Z efektu jak na pierwsze użycie byłam bardzo zadowolona i na pewno będę jeszcze próbować stosować go inaczej np w połączeniu z dyfuzorem.


Moim zdaniem, żel ładnie podkreśla loczki i co ważne nie skleja oraz nie pozostawia włosów obciążonych.  Co jest dla mnie ogromnym plusem i na pewno to nie ostatnie podejście do żelu.



Jestem ciekawa czy są tu jakieś kręconowłose osoby ? Jeśli tak jakie żele lub inne stylizatory używacie?
Przydatne akcesoria do włosów – Turban z mikrofibry.

Przydatne akcesoria do włosów – Turban z mikrofibry.

Dziś będzie o ciekawym gadżecie do włosów. A mianowicie o turbanie z mikrofibry, który ułatwi nam życie. Jeśli tak jak ja nie przepadacie za przesiadywaniem z ręcznikiem na głowie i jest on dla Was za ciężki. To może być coś dla Was. Jesteście ciekawe jak sprawdził się u mnie turban z mikrofibry ? Gdzie go kupić ? 



Turban z mikrofibry to nic innego jak kawałek materiału, uszyty na kształt kaptura z guzikiem i pętelką, które ułatwią nam utrzymanie turbany na głowie.   

Turban dobrze się sprawdzi nie tylko po umyciu włosy ale też po nałożeniu maski. Chętnie korzystam z niego, kiedy nakładam maskę na dłużej, zakładam czepek i turban tak aby ogrzać maskę do lepszego działania.


Ja swój kupiłam na allegro za niecałe 3zł, dostępne są też w Primarku, TK Maxxie, sklepach fryzjerskich i sklepach typu wszystko po 4zł.


Turban dobrze się zakłada, nie sprawia problemów podczas noszenia nic nie spada, nie zsuwa się. To z pewnością przydatny gadżet, który ułatwi nam codzienne zabiegi włosowe.

A Wy lubicie turbany czy wolicie zwykły ręcznik ? 
Dajcie znać.
M.

Przegląd trendów jesień/zima 2016

Przegląd trendów jesień/zima 2016

Jak co roku nie mogło za braknąć przeglądu trendów na jesień. Jesteście ciekawi co będzie modne w tym sezonie? Co zdominuje modę uliczną?  Nie zabraknie modnego od kilku sezonów koloru khaki obecny będzie nie tylko na parkach, koszulach czy kurtkach w stylu  bomber, które nadal będą modne. Obecny będzie motyw kwiatów, czy falbany. Jesteście ciekawi odpowiedników trendów z wybiegów? Oto krótki przegląd ubrań z sieciówek dostępnych w sklepach online.







1. Zara,2. H&M,3.Mango,4.Mango                                                              1,2,4H&M,3 Mango
1. Mango, 2.H&M, 3.Mango, 4.Mohito

Zara
H&M

Które z tych trendów podobają Wam się najbardziej ? Ja zdecydowanie jestem fanką szarości, kwiatów czy koloru  khaki.
M.

Jesienna zupa dyniowo-cukiniowa !

Jesienna zupa dyniowo-cukiniowa !

Sezon na dynie właśnie się zaczyna.  Aż szkoda tego nie wykorzystać na przygotowanie dań z dyni. Dziś padło na zupę krem dyniowo- cukiniową. Zawsze spotykałam się z zupą dyniową przyprawioną bardzo intensywnie imbirem i kurkumą. Ten przepis jest zupełnie inny i przypadnie do gustu wszystkim, którzy lubią delikatne smaki.  Co ciekawe zupę uzupełnia dodatek makaronu z cukinii. To przepis, który zaskoczy nie jedno podniebienie. 


Składniki potrzebne do przygotowania zupy dyniowo-cukiniowej :

- 2 małe cebule
- 500 g dyni obranej i bez pestek
- 1 cukinia najlepiej ok. 300g
- 1 łyżeczka tymianku
- 100 ml mleka
- kilka listków  świeżej Bazyli
- 750 ml bulionu
- kilka kropel oliwy z oliwek
- sól, pieprz



Przygotowanie zupy dyniowo-cukiniowej:

1. Dynię umyć, obrać i pokroić w kosteczkę.
2. Cebulę pokroić w kosteczkę i podsmażyć na oliwie. Po chwili dodać suszony tymianek.
3. Dodać dynię dalej smażąc, co chwilę mieszając.
4. Cukinie umyć i obrać przy pomocy obieraczki, tworząc w ten sposób makaron.  Resztę cukinii pokroić w kostkę i dodać do dyni i cebuli.
5. Wszystko zalać przygotowanym wcześniej bulionem. Gotować przez 10-15 minut.
6. Następnie zmiksować, najlepiej blenderem. Do jednolitego kremu. Dodać mleko i posiekaną bazylię. Dodać soli i pieprzu według uznania.
7. Makaron z cukinii podsmażyć na łyżce masła, przyprawiając solą i pieprzem.

Dodatkowo można podawać z grzankami lub groszkiem ptysiowym ;-)
To smaczna i niewymagająca umiejętności kulinarnych zupa krem ;-)
Lubicie zupy krem ?
M.


Szampon z efektem laminowania włosy zniszczone Love2MIX

Szampon z efektem laminowania włosy zniszczone Love2MIX

Szampon, który sprawdzi się u posiadaczek włosów zniszczonych, suchych i wysoko porowatych. Efekt laminowania? To zbyt mocno powiedziane. Ale jeśli szukacie szamponu nawilżającego i nie obciążającego. To może być on.


Skład szamponu Love2MIX z efektem laminowania:

"Aqua with infusions of; Organic Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract , Organic Persea Gratissima (Avocado) Oil, Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoyl Glutamate, Glycol Distearate, Bis (C13-15 Alkoxy) PG-Amodimethicone, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Rice Protein, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid, Lucepene."

Po zastosowaniu szamponu włosy stają się gładkie i miękkie. Myślę, że to jeden z tych szamponów, które można użyć bez odżywki. W swoim składzie szampon ma min. mango, które ma za zadanie nawilżyć włosy. Nie obciążał moich włosów. Nie zauważyłam też żeby przyśpieszył przetłuszczanie się włosów. Produkt ładnie pachnie, jego zapach nie pozostaje na włosach zbyt długo. Konsystencja jest dość płynna. Rozczesywanie włosów po jego użyciu nie sprawia problemów.


Jak stosuję szampon Love2MIX z efektem laminowania?

Szampon stosuję na zwilżoną wcześniej skórę głowy i włosy.  Niewielką ilość szamponu rozcieram w dłoniach z odrobiną wody. Nanoszę na skórę głowy i delikatnie masuję. Po czym zmywam szampon letnią wodę. Nie chłodną. 

Szampon kupimy w 360ml buteleczce z wygodnym zakończeniem, niestety wadą tego opakowania jest fakt, że buteleczka jest wykonana z czarnego tworzywa. Przez co nie wiemy ile produktu jeszcze zostało. Cena szamponu to ok. 15-16 zł. Z tej serii dostępna jest także odżywka, w chęcią ją wypróbuję. Produkty dostępne są w sklepach internetowych i sklepach stacjonarnych z kosmetykami do włosów.
Czy użyje szamponu ponownie ? Tak, zdecydowanie będę do niego wracać. I to na pewno nie ostatnie opakowanie tego produktu


Stosowałyście ten szampon ? Jak się u Was sprawdził?
M.


Aktualizacja włosów po lecie ! - Wrzesień 2016

Aktualizacja włosów po lecie ! - Wrzesień 2016

Wakacje dobiegły końca, wysokie temperatury pojawiają się coraz rzadziej. Osobiście bardzo lubię takie początki jesieni. Ciepłej i słonecznej jesieni.  To zdecydowanie jeden z moich ulubionych okresów w roku.  Z szafy powoli zaczynamy wyciągać cieplejsze ubrania, sandałki powoli idą w odstawkę a na ich miejsce czekają już jesienne botki. Razem z końcem lata czas na małe podsumowanie i plany regeneracji włosów po lecie. Jesteście ciekawi jak wygląda to u mnie ? 


W ostatnim czasie moje włosy były farbowane na odroście farbą Garnier Olia jasny popielaty blond 9.1, która na moich włosach wygląda zdecydowanie inaczej niż na opakowaniu. Moje włosy przyjmują rudawy odcień,  niezależnie jaką farbą zostałyby pomalowane.  W czasie wakacji tylko raz zdecydowałam się na farbowanie. 
W ciągu kilku ostatnich dni zdecydowałam się także na lekkie podcieńcie, minimalne zruszenie końcówek dla odświeżenia fryzury. Chcę także zejść z cięcia w kształcie „V”.
Na włosy nakładałam zazwyczaj olej kokosowy i olej łopianowy z agranowym marki Green Pharmacy. 

W ciągu ostatniego mycia zdecydowałam się także na  szampon Sunsilk do włosów kręconych, który udało mi się kupić w Grecji.  Od dawna nie widziałam w sklepach produktów tej marki, tym bardziej ucieszyłam się, gdy zobaczyłam na sklepowych pułkach całą serię tych produktów. 
Maski, które stosowałam to : Garnier Fructis Color Resist maseczka odżywcza chroniący kolor(zazwyczaj do OMO), czarna maska marokańska Planeta Organica, maska peelingująca do włosów Planeta Organica.
Odżywki:  Planeta Organica Fiński balsam,  Syoss color revive.
W tym miesiącu dwa razy sięgnęłam też po suchy szampon Batiste
Wraz z początkiem września zdecydowałam się podjąć wyzwanie Kasi z bloga http://www.kasianafali.pl/ o olejowaniu włosów przed każdym myciem. A stosować będę olej lniany. Mam nadzieję, że wytrwam też w zapuszczaniu włosów.

Jakie są wasze plany na na po wakacyjną pielęgnacje ?