Dlaczego zrezygnowałam z wcierki Andrea ? Bóle głowy.


Jakiś czas temu przeglądając strony internetowe trafiłam na wcierkę Andrea, bardzo mnie zaciekawiły efekty po jej stosowaniu. Przyrost włosów nawet o 5 cm więcej w miesiąc? Kto by  nie chciał ?


Nie czekając długo postanowiłam ją zamówić. Tak jak wspominałam Wam we wcześniejszych postach połączyłam ją z Jantarem i tak aplikowałam na skórę głowy.  Jednak po kilku dniach jej stosowania zaczęła boleć mnie głowa.  W ogóle nie przychodziło mi na myśl, że może to być skutek wcierki. I stosowałam ją dalej. Przypadkowo odkryłam, że to właśnie po używaniu wcierki Andrea pojawiły się silne bardzo bóle, które ustąpiły po ostawieniu wcierki. 
Mimo, że po używaniu jej faktycznie pojawiło się sporo baby hair, nie zamierzam dalej stosować tej wcierki bezpośrednio na skórę głowy jako wcierkę. W tym momencie dodaje kilka kropel do szamponu. Efekt na pewno nie będzie tak spektakularny jak po wcieraniu jej na skórę głowy  ale w ten sposób nie występują, żadne skutki uboczne. 

Jestem ciekawa czy stosowałyście tę wcierkę ? I czy u Was też występowały jakieś skutki uboczne ?
M.

19 komentarzy:

  1. uuu to dziwnie :( ja mam ale ciągle o niej zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziwny skutek uboczny.. :( Nie stosowałam tego produktu i raczej po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to ciekawe co tam jest w środku, że wywołało ból głowy ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. W życiu nie kupiłabym kosmetyku z Chin o którym tak naprawdę nic nie wiadomo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo. Andrea mnie nie korci wcale;)

      Usuń
    2. Popieram, to zbyt duze ryzyko :) Ponoc nawet Chinki nie kupuja kosmetykow chinskich;)

      Usuń
    3. I ja się zgadzam. Mimo, że w blogosferze trwa nadal wielkie bum na ten specyfik, ja jakoś nie potrafię mu zaufać...

      Usuń
  5. Już chyba na drugim blogu czytam o takich efektach. Coś w tym musi być...

    OdpowiedzUsuń
  6. No pewnie że odstaw, skład jest przecież do końca nie znany! Dlatego też nawet jej nie kupowałam, strata czasu i szkoda zdrowia na takie eksperymenty...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Andrei miałam sporo baby hair i na szczęście u mnie nie wystąpiły żadne skutki uboczne, bóle głowy też nie. Mój skalp jest chyba odporny na wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam wiele o niej jednak nigdy nie stosowałam :)
    www.wkrotkichzdaniach.pl - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo to niedobrze że pojawiły się takie skutki uboczne, osobiście nie miałam tego specyfiku

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo to niedobrze że pojawiły się takie skutki uboczne nie miałam tego specyfiku

    OdpowiedzUsuń
  11. bóle głowy? serio? jakoś Ci nie wierzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej wypróbować na własnej skórze :)
      Na mnie tak własnie działała.

      Usuń
  12. masakra, dzięki za post! nigdy całe szczescie nie stosowałam! http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją Ale jeszcze nie używałam.. ja i tak mam problem z migrenami więc nie wiem czy wogole ją wypróbuję :(

    OdpowiedzUsuń
  14. No to pięknie :-| aż jestem zaskoczona, że wcierka może doprowadzić do bólu głowy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ból głowy od wcierki? To brzmi strasznie!

    OdpowiedzUsuń